Przeczytałam właśnie we "wPolityce" artykuł o naszym "eneretycznym" ministrze zdrowia, panu Arłukowiczu, który jest pełen wigoru i chęci do pracy i optymizmu i Bóg wie, czego jeszcze.
I przypomniał mi się wywiad, jakiego udzieliła pani Rzeczniczka tego ministerstwa radiu TokFM.
Chyba wczoraj.
Nie będę tego komentować, ani streszczać - to trzeba wysłuchać osobiście i skonfrontować to z wypowiedziami pana ministra.
A swoją drogą:
Ciekawe, ile zarabia taka "kompetentna" rzeczniczka w ministerstwie i który Rosól załatwił jej pracę?



Nie zauważyłam posta Jareckiego, pardą...
Ale myślę, że warto to częściej przywoływać, aby tego typu perełki świadczące o kompetencjach ludzi zatrudnianych w ministerstwach, nie znikały zbyt szybko "w piwnicach".
Pozdrawiam